Górnik pokonał Medyka w starciu na szczycie

Na zakończenie rundy jesiennej w Ekstralidze kobiet doszło do starcia na szczycie. Wicelider z Konina podejmował lidera i obrońcę tytułu Górnik Łęczna.

Po raz pierwszy bramką zapachniało w piątej minucie. Prawym skrzydłem przedarła się Zając i zagrała do wbiegającej Gawrońskiej. Piłka została odbita przez defensorkę Górnika i trafiła do ustawionej przed polem karnym Grzywińskiej. Uderzenie powędrowało jednak nad bramką. Trzy minuty później rzut wolny wywalczyła Liskova. Grzywińska ponownie nad bramką. Osłabiony przez kontuzję Medyk nastawił się na grę z kontry i grał niezwykle mądrze dzięki czemu wizualnie to podopieczne trenera Jaszczaka miały wizualną przewagę. Górnik miał swoje okazję, ale uderzenia były albo niecelne, albo za lekkie by zaskoczyć Busch.

W 52 minucie padła pierwsza bramka. Medyk po rzucie wolnym rywalek próbował wyjść z kontrą. Futbolówkę jednak przejęły Górniczki. Kamczyk zagrała do wbiegającej w pole karne Matysik, która kapitalnym uderzeniem z ostrego kąta umieściła piłkę w siatce. Cztery minuty później Hmirova przedarła się skutecznie w pole karne, mądre wyjście Busch uratowało Koninianki od straty drugiej bramki. 64 minuta przyniosła dobrze wykonany przez Chudzik rzut wolny. Do piłki pierwsza dobiegła Zając i z problemami na raty piłkę złapała Palińska. Medyk chciał pójść za ciosem. W pole karne wbiegła Gawrońska, ale uderzyła w środek bramki gdzie znajdowała się dobrze ustawiona bramkarka Górnika.

Znakomicie odpowiedział za to Górnik. Hmirova z prawego skrzydła ścięła w pole karne i znakomicie wyłożyła piłkę Kamczyk, która pewnym uderzeniem podwyższyła prowadzenie mistrzyń Polski. W 70 minucie Grzywińska wygrała fizyczną walkę i wpadła w pole karne. Uderzenie jednak było niecelne. Trzy minuty później Medyk ponownie stracił piłkę w środku pola. Dośrodkowanie z lewego skrzydła sprawiło problemy Busch, która wypluła piłkę przed siebie. Błyskawicznie do piłki dopadła Karczewska i uderzyła obok leżącej bramkarki Medyka podwyższając prowadzenie.

Na koniec pozostaje zadać pytanie. Sprawdziliśmy przepisy gry na sezon 2019/2020 i nie ma w nim żadnego punktu, w którym jest zapisane, że sędzia techniczny ma prawo podpowiadać zawodniczkom jak mają grać. Nie pasuje to zbytnio do tego ładnego cytatu o duchu gry.
Wyciąg z przepisów: Decyzje podejmowane przez sędziego, będą podejmowane na najwyższym poziomie zgodnie z Przepisami Gry i „duchem gry” i będą opierały się na obiektywnej ocenie w celu podjęcia odpowiednich kroków w ramach Przepisów Gry.

Medyk Konin – Górnik Łęczna 0:3 (0:0)

52′ Sylwia Matysik, 64′ Ewelina Kamczyk, 74′ Nikola Karczewska

Medyk: Busch – Zając, Sałata, Gedgaudaite, Maskiewicz, Chudzik – Majda (60′ Nowak), Liskova, Grzywińska, Pakulska – Gawrońska
Trener Roman Jaszczak

Górnik: Palińska – Górnicka, Kamczyk, Karczewska (84′ Jędrzejewicz), Hmirova, Dyguś, Matysik, Grabowska, Grec, Kovtun (46′ Niedbała), Lefeld (76′ Hryb)
Trener Piotr Mazurkiewicz

[ngg src=”galleries” ids=”154″ display=”basic_thumbnail”]Grupowe zdjęcie koninianek dzięki uprzejmości Medyka Konin.