Kolejorz powraca na zwycięskie tory!

W 6 kolejce PKO Ekstraklasy Kolejorz wybrał się do Bełchatowa na starcie z Rakowem Częstochowa. Podopieczni Dariusza Żurawia chcieli przerwać passę dwóch spotkań bez zwycięstwa.

Pierwsza połowa była niezwykle interesująca. Obie ekipy pokazywały, że chcą grać piłką. Z upływem czasu przewaga Lecha stawała się coraz wyraźniejsza. W końcu, w 30 minucie zostało to udokumentowane. Piłka zagrana przez Jevtica dosłownie trafiła w nogę Muhara by następnie wpaść do bramki strzeżonej przez Gliwę! Kolejorz poszedł za ciosem i dwie minuty później podwyższył prowadzenie! Jóźwiak dzięki fenomenalnemu zagraniu Puchacza znalazł się sam na sam z bramkarzem Rakowa, ale zdecydował się odegrać do Gytkjaera. Duńczyk pewnie dostawił nogę i futbolówka ponownie znalazła się w siatce. Jeszcze przed przerwą swoją okazję miał Kostevych, trafił jednak tylko w słupek.

Po przerwie zdecydowanie pobudzony wyszedł Raków i już w 46 minucie mieli okazję na zdobycie kontaktowej bramki. Uderzenie Szczepańskiego trafiło jednak w słupek. Cztery minuty później dziwną decyzję podjął arbiter. Satka został zaatakowany od tyłu przez Szczepańskiego i sędzia wskazał na 11 metr dopatrując się przewinienia stopera Lecha. Karnego pewnie wykorzystał Schwarz. W 55 minucie fatalnie przed własną bramką zachował się Muhar tracąc piłkę w dziecinny sposób. Na szczęście van der Hart pewnie wybronił uderzenie Szczepańskiego. 73 minuta przyniosła drugiego karnego dla Rakowa. W polu karnym piłka trafiła w ręce Gytkjaera i Gumnego. Schwarz ponownie wykorzystał karnego, ale tym razem bramkarz Kolejorza był bliski obronienia strzału. Na szczęście ostatnie słowo należało do Lecha! W 84 minucie Jevtić z rożnego dośrodkował idealnie na głowę do Gykjaera. Duński snajper trafił po raz drugi do siatki i zapewnił trzy punkty Kolejorzowi!

Raków Częstochowa – Lech Poznań 2:3 (0:2)

51(k), 74(k)’ Petr Schwarz- 30′ Karlo Muhar, 32, 84′ Christian Gytkjaer