Lotnik lepszy od Odlewu w derbach

W 11 kolejce grupy pierwszej poznańskiej B Klasy doszło do kolejnych derbów Poznania. Zarówno dla Lotnika jak i Odlewu to ostatni mecz określany tym mianem na jesień. Lotnik plasował się przed tym starciem plasował na miejscu ósmym, a Odlew na dwunastym.

Pierwszy kwadrans był stopniowym rozruchem obu jedenastek. Groźniej w tym czasie atakowali goście czego potwierdzeniem była indywidualna akcja Leśniowskiego. Napastnik Odlewu mimo asysty dwóch rywali próbował lobować wychodzącego Burlagę. Futbolówkę zmierzająca do siatki wybił Sobieraj. W 25 minucie Odlew wykonywał rzut wolny spod linii bocznej boiska. Leśniowski minimalnie minął się z futbolówką, która spadła prosto pod nogi Kupidury. Zamykający całą akcję zawodnik trafił jednak w ustawionych przed sobą zawodników. Siedem minut po raz pierwszy groźnie zaatakowali gospodarze i od razu wywalczyli rzut karny. Zachaczony w polu karnym został Robakowski, a jedenastkę na bramkę pewnym uderzeniem w środek bramki zamienił Michalczyk. 37 minuta przyniosła drugie trafienie dla Lotnika. Dośrodkowanie Beceli dotarło do Kwocza i piłka po koźle po raz drugi zatrzepotała w siatce. Ta sytuacja przebudziła zawodników Odlewu, którzy zaczęli groźnie atakować. W 38 minucie kąśliwe uderzenie Kulińskiego z trudem obronił Burlaga. Goście zdobyli przysłowiowego gola do szatni. Strzał Konatkowskiego w długi róg obronił golkiper Lotnika, ale był już bezradny przy dobitce Leśniowskiego.

Trzy minuty po wznowieniu gry gospodarze mogli odzyskać dwubramkowe prowadzenie. Gdyby nie wybicie dośrodkowania Rogozińskiego przez Szafrana Beceli pozostałoby dołożyć nogę żeby skierować futbolówkę do pustej bramki. Im dłużej trwała druga połowa tym Lotnik zyskiwał większą przewagę. Niezwykle aktywny na prawym skrzydle był wprowadzony po przerwie Rogoziński. W 62 minucie dośrodkowanie z rożnego trafiło prosto na głowę Hajdasza, piłka zatrzymała się jednak na słupku. 60 sekund później futbolówka znalazła już drogę do siatki. W roli głównej wystąpił wspominany już Rogoziński. Ponownie zszedł z prawej flanki i uderzeniem w długi róg podwyższył prowadzenie. Trzynaście minut przed końcem z 16 metra uderzał Michalczyk, efektowną paradą popisał się Szafran. 80 minuta przyniosła niecodzienną sytuację. Dwie żółte a w konsekwencji czerwoną kartkę zarobił Rogoziński. Próbował przedrzeć się w pole karne, ale został zablokowany przez stopera Odlewu. Domagał się za to głośno podyktowania jedenastki, za co otrzymał pierwszy kartonik. Gorąca głowa skrzydłowego sprawiła, że z dezaprobatą machnął ręką w kierunku arbitra i sędzia Cebulski pokazał drugą żółtą kartkę. Mimo osłabienia do końca w natarciu pozostali gospodarze. W 86 minucie zawiązali worek z bramkami. Dośrodkowanie Beceli uderzeniem wewnętrzną stroną stopy wykończył Skrzypczak ustalając wynik derbowego starcia na 4:1.

KS Lotnik 1997 Poznań – HKS Odlew Poznań 4:1 (2:1)

33(k)’ Piotr Michalczyk, 37′ Radosław Kwocz, 63′ Przemysław Rogoziński, 86′ Damian Skrzypczak – 45′ Piotr Leśniowski

Widzów: około 70

Sędziowie: Maciej Cebulski, Kacper Owczarek, Alex Piszczek

Lotnik: Marcin Burlaga – Marek Rybczyk, Mikołaj Hajdasz, Bartosz Bartkowiak, Artur Kałużny, Michał Becela, Piotr Michalczyk, Radosław Kwocz (C), Rafał Robakowski, Roger Sobieraj, Marcin Sobik

Rezerwowi: Bartosz Leśniewski, Daniel Olejniczak, Damian Skrzypczak, Rafał Wolniewicz, Jakub Klupa, Przemysław Rogoziński, Przemysław Strojny
Trener: Dariusz Gajowiecki

Odlew: Wojciech Szafran – Patryk Rogacki, Mariusz Zdrojewski, Łukasz Konstańciak, Andrzej Grupa, Ryszard Kupidura, Szymon Kasprowicz (C), Krzysztof Konatkowski, Piotr Leśniowski, Paweł Kuliński, Łukasz Wojdanowicz

Rezerwowi: Marcin Karbowiak, Jan Andrzejewski, Marcin Ostrowski, Adam Smoliński, Arkadiusz Nowak, Mateusz Gerek, Krzysztof Parszuto
Trener: Maciej Matyjasik

[envira-gallery id=”11016″]