Obrońcy tytułu po zwycięstwie nad Stellą meldują się w ćwierćfinale!

W spotkaniu 1/8 Pucharu Polski na szczeblu okręgu poznańskiego Stella Luboń podejmowała obrońcę tytułu Polonię Środa Wielkopolska. Dla gospodarzy starcie z trzecioligowcem było ciekawym wyzwaniem, ponieważ w tym sezonie nie zaznali jeszcze goryczy porażki i na pewno marzyli o sprawieniu kolejnej niespodzianki po odprawieniu TPS-u Winogrady.

Pierwszą wartą odnotowania sytuacją w tym meczu była zmiana już w drugiej minucie! Jakub Solarek mimo uszkodzonej łękotki chciał zagrać przeciwko byłym kolegom. Uraz jednak okazał się na tyle poważny, że zawodnik Stelli musiał przedwcześnie opuścić boisko. Pierwszy kwadrans spotkania toczony był pod dyktando gospodarzy, brakowało jednak wykończenia. Potem do głosu doszła Polonia co od razu przyniosło rzut karny! Jeden z defensorów Stelii podczas wybijania piłki zagrał ręką. Jedenastkę na bramkę zamienił Szymon Zgarda. W 23 minucie dwie okazje na podwyższenie wyniku miał Adam Gajda. Pierwsza próba głową po dośrodkowaniu Damiana Buczmy zatrzymała się na słupku, a poprawkę obronił Dawid Ostrowski. Cztery minuty później kolejne dośrodkowanie Buczmy otworzyło drogę do bramki. Akcję zamykał Krystian Pawlak i podwyższył prowadzenie. Po okresie panowania na murawie Polonii przebudziła się Stella. W 36 minucie niesygnalizowanym uderzeniem ze skraju pola karnego popisał się Dawid Jurga. Frąckowiak zmuszony był wybić piłkę poza linię końcową. Dośrodkowanie z rzutu rożnego trafiło do Alaina Ngamayamy, ale uderzenie byłego zawodnika Polonii zostało zablokowane. Piłka jak bumerang wróciła w pole karne, uderzenie głową Daniela Smulkowskiego poszybowało jednak nad bramką. Minutę przed przerwą byliśmy świadkami powtórki z rozrywki. Ponownie dokładnym dograniem popisał się Buczma, a głową futbolówkę do siatki skierował Pawlak.

Pięć minut po wznowieniu gry kąśliwe uderzenie Ngamayamy obronił Frąckowiak. Potem do głosu ponownie doszła Polonia, która momentami wręcz bawiła się piłką na boisku próbując ciekawych, kombinacyjnych akcji. Na lewej stronie szalał duet Wilk – Henriquez. W 82 minucie groźnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Wilk, Ostrowski z trudem wybronił ten strzał. Minutę przed końcem Bartoszak obracał się z futbolówką w polu karnym, kiedy to został zahaczony przez Smulkowskiego. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany, ale jego intencję wyczuł bramkarz Stelli.

Polonia Środa w ćwierćfinale zmierzy się z… Polonią Środa Wielkopolska. Dokładniej rzecz ujmując z rezerwami, które odprawiły wczoraj 3:1 Avię Kamionki. Inną ciekawostką jest fakt, że dwa awanse w dwa dni wywalczył asystent trenera, ponieważ pierwszy szkoleniowiec wybrał się do Opola obserwować najbliższego rywala w pucharowych zmaganiach na szczeblu centralnym.

Stella Luboń – Polonia Środa Wielkopolska 0:3 (0:3)

16(k)’ Szymon Zgarda, 27, 44′ Krystian Pawlak

Widzów: około 100

Stella: Dawid Ostrowski – Sebastian Leonarczyk, Jakub Kaźmierczak, Dawid Jurga (68′ Damian Konieczny), Daniel Baran, Dawid Jakubiak (74′ Bartosz Bartoszak), Jakub Solarek (2′ Kacper Janicki), Daniel Smulkowski (C), Marcin Mroczyński, Patryk Łukaszewski (80′ Jakub Łukaszewski), Alain Ngamayama.

Polonia: Przemysław Frąckowiak – Damian Buczma (46′ Luis Henriquez), Michał Stańczyk (46′ Adam Borucki), Piotr Wujec, Krystian Pawlak (65′ Oskar Kozłowski), Szymon Zgarda (35′ Jakub Wilk), Michał Górzyński (56′ Krzysztof Bartoszak), Igor Jurga (C), Jakub Gwit, Adam Gajda, Adrian Chopcia

[envira-gallery id=”10824″]