Osiem bramek z rzędu Grunwaldu odmieniło losy spotkania!

Niezwykle udanie w to spotkanie weszli Wojskowi od prowadzenia 2:0. Błyskawicznie odpowiedzieli płocczanie zdobywając kontaktową bramkę. Równie szybko skontrowali gospodarze odzyskując dwubramkowe prowadzenie. Po skutecznym karnym i trafieniu z akcji Nafciarze doprowadzili do remisu po trzy. Grunwald mógł ponownie objąć prowadzenie ale fenomenalną interwencją popisał się Marcin Ruciński. Kolejną okazję wykorzystał już na szczęście Tomasz Gintowt. Środkowy rozgrywający chciał pójść za ciosem, ale minimalnie przestrzelił. Dzięki temu Wisła ponownie wyrównała stan spotkania.

Bardzo dobrą dyspozycję prezentował płocki bramkarz. Doskonałym przechwytem na środku boiska popisał się Robert Fogler i zakończył akcję celnym trafieniem. Wiślacy odpowiedzieli dwoma trafieniami na co trener gospodarzy zareagował czasem. Po wznowieniu Gintowt trafił z karnego i po 18 minutach było 10:11. W 22 minucie Wojskowi grając w przewadze doprowadzili do remisu po 13. Fenomenalna interwencja Piotra Wenty spotkała się z równie wspaniałą odpowiedzią ze strony Marcina Rucińskiego. Spotkanie do przerwy nie straciło na zaciętości i na tablicy widniał wynik 17:18.

W drugą połowę lepiej weszli przyjezdni szybko rzucając dwie bramki. Dopiero wtedy Wojskowi odpowiedzieli skuteczną akcją. Po chwili dwie bomby Grunwaldu wpadły do bramki strzeżonej przez Szymona Rybickiego. Straty zostały zniwelowane do jednej bramki. Płocczanie odskoczyli po 40 minutach ponownie na trzy bramki. Gospodarze ewidentnie się zacięli, a Wisła grała na wysokiej skuteczności powiększając przewagę do czterech, a następnie do pięciu bramek.

Szczypiorniści Grunwaldu na szczęście się nie zrazili i jak na wojskowych przystało zaczęli celnie strzelać. Trzy gole z rzędu zmniejszyły straty do dwóch oczek. Krzysztof Martyński w sytuacji sam na sam miał doskonałą okazję na złapanie kontatku, ale górą był płocki bramkarz. Dwie fenomenalne interwencje Wenty i gole Filipa Kurka oraz Marka Baraniaka sprawiły, że był remis po 30. Wojskowi nie przerwali koncertowej gry i wyszli na dwubramkowe prowadzenie! W bramce kolejne niesamowite interwencje odnotowywał poznański bramkarz skutecznie deprymując przyjezdnych. W ataku Grunwald dorzucił kolejne dwa trafienia i przy stanie 34:32 trener Janiszewski wziął czas. Do końca spotkania były 24 sekundy i Wisła musiała szybko przejąć piłkę żeby marzyć o korzystnym wyniku. Zrobili to jednak dopiero na pięć sekund przed końcem i zdołali tylko zmniejszyć straty. Trzy punkty zostały w Poznaniu!

WKS Grunwald Poznań – Orlen Wisła II Płock 34:33 (17:18)

WKS Grunwald: Marek Baraniak (2), Mikołaj Wawrzyniak (1), Krzysztof Westwal, Robert Fogler (5), Alan Harasymek (2), Krzysztof Martyński (2), Piotr Nowicki (2), Tomasz Gintowt (7), Filip Kurek (4), Patryk Piechowiak, Michał Nieradko (8), Piotr Wenta, Aleksander Pawłowski (1), Mateusz Lubiewski, Filip Tarko, Patryk Kulczyński

Orlen Wisła II: Marcin Ruciński, Dominik Mierzwicki, Wiktor Koziński (1), Tadeusz Janiszewski (1), Paweł Kowalski, Szymon Rybicki, Konrad Rekosz (6), Aleksander Olkowski (3), Leon Sowul (6), Miłosz Rupp (15), Adam Zaręba, Konrad Brzeziński (1)

Trener Rafał Walczak po meczu: Prowadziliśmy trzema bramkami (33:30) było spokojnie a znowu zrobiło się nerwowo. Jestem zadowolony, że był emocjonujący mecz do samego końca. Taktycznie można mieć pretensje, ale nikt nie może odmówić chłopakom woli walki szczególnie w drugiej połowie. Teraz jedziemy do ostatniej drużyny w tabeli więc jest szansa, że zdobędziemy kolejne trzy punkty.

[envira-gallery id=”1660″]