Pewne zwycięstwo Przemysława w starciu na szczycie!

19 kolejka grupy 2 poznańskiej A Klasy przyniosła starcie na szczycie. Do liderującego gospodarza przyjechał wicelider Nałęcz Ostroróg. Przemysław na pewno chciał się zrewanżować rywalowi za jesienną porażkę 0:2.

Za zespołem z Ostrorogu jak zawsze przyjechała grupka kibiców z flagami, bębnem i faną na płot. Zebrało się także sporo osób sympatyzujących z gospodarzami. Po raz kolejny widać było, że więzi i wzajemne wsparcie w tym klubie jest na bardzo wysokim poziomie. Już w trzeciej minucie Przemysław po raz pierwszy próbował zagrozić bramce rywali. Rottmann prostopadłym podaniem uruchomił Banasiaka jednak szybszy był Bernasiewicz. W pierwszym kwadransie gry zdecydowanie więcej z gry miał MKS raz za razem budując akcje atakiem pozycyjnym. Przyjezdni z kolei najwięcej zagrożenia stwarzali po stałych fragmentach gry. Nałęcz miał niezwykle zwartą formację defensywną co nie pozwoliło zawodnikom Przemysława poważnie zagrozić bramce przeciwnika. W samej końcówce posypały się kartki, ponieważ zawodnicy nie odstawiali nogi.

Druga połowa rozpoczęła się od oprawy kibiców Nałęcza. Odpalili świece dymne w barwach klubu. W 49 minucie Rottmann z rzutu rożnego dośrodkował na głowę Banasiaka. To uderzenie z trudem obronił Bernasiewicz. Osiem minut później Przemysław przeprowadził ładną zespołową akcję, którą niecelnym uderzeniem wykończył Dotka. Przełamanie nastąpiło w 60 minucie. Po raz kolejny dobrze z rzutu rożnego dośrodkował Rottmann. Niefortunnie do tej piłki wyskoczył Roda. Futbolówka zamiast opuścić boisko znalazła się w bramce Nałęcza. Goście odpowiedzieli w 71 minucie uderzeniem z rzutu wolnego. Futbolówkę zmierzającą tuż przy słupku obronił Grzonka. Jak skutecznie wykorzystywać wolne pokazali gospodarze. Dośrodkowanie z linii środkowej uderzeniem głową wykończył Kulczak. W sytuacji sam na sam w 80 minucie znalazł się Juszczak podwyższając prowadzenie. Wynik meczu został ustalony trzy minuty później. Dotka podczas próby minięcia bramkarza został przez niego sfaulowany. Do jedenastki podszedł Grządzielewski i pewnie umieścił piłkę w siatce!

MKS Przemysław wygrał ten mecz zasłużenie. Na przestrzeni całego spotkania był po prostu ekipą dojrzalszą w konstruowaniu akcji. Ich gra wyglądała całkiem przyjemnie i momentami była naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Nie ma się co oszukiwać – gracze z Poznania już mogą mrozić szampany, bo ich awans do Klasy Okręgowej jest praktycznie niezagrożony. Nałęcz za to znalazł się w ciężkiej sytuacji, bo czeka ich walka o to w następnych meczach, a taki sam plan mają Złoci Złotkowo i Suchary Suchy Las. Kluczowe będą zapewne tu dwie przedostatnie kolejki, w których Nałęcz najpierw pojedzie do Suchego Lasu, a potem podejmie u siebie Złotych. Do tego czasu warto byłoby w ich sytuacji już nie tracić punktów.

MKS Przemysław Poznań – Nałęcz Ostroróg 4:0 (0:0)

60 – samobójcza’ Łukasz Roda, 75′ Krzysztof Kulczak, 80′ Norbert Juszczak, 83 (k)’ Jacek Grządzielewski

Widzów: około 100

Przemysław: Daniel Grzonka – Jacek Grządzielewski, Damian Krygier, Artur Sobczak, Dawid Macioszek, Mariusz Dotka, Robert Ciapa (C), Krzysztof Kulczak, Bartosz Filipiak, Tobias Rottmann, Kacper Banasiak
Rezerwowi: Ireneusz Hajdamowicz, Piotr Widerski, Jędrzej Staszewski, Piotr Koprowski, Norbert Juszczak, Michał Suchocki, Marcin Lewicki
Trener Przemysław Każmierczak

Nałęcz: Mirosław Bernasiewicz – Mateusz Roda (C), Kamil Paciura, Łukasz Roda, Łukasz Wnuk, Damian Przybysz, Mateusz Paczkowski, Sebastian Rosa, Bartłomiej Roda, Paweł Stachowiak, Wiesław Rzeszowski
Rezerwowi: Adrian Burzyński, Radosław Rosa, Przemysław Samborek, Bartosz Wętkowski, Michał Dąbrowski, Jakub Pieczak, Tymoteusz Białczyk
Trener Wiesław Rzeszowski

[ngg src=”galleries” ids=”42″ display=”basic_thumbnail”]