Polonia Leszno lepsza od TPS-u Winogrady w 1/8 Pucharu Polski

Po dłuższej przerwie powróciły piłkarskie rozgrywki na szczeblu województwa! Jedynymi rozgrywkami, które zostaną dokończone są pucharowe zmagania. W samo południe na boisku znajdującym się na osiedlu Wichrowe Wzgórze wybiegły jedenastki TPS-u Winogrady oraz Polonii Leszno.

Pierwszy kwadrans tego spotkania toczył się zdecydowanie pod dyktando gospodarzy. W ekipie Łukasza Kubiaka bardzo dobrze funkcjonowały skrzydła, brakowało jednak skutecznego wykończenia. Kapitalnie za to odpowiedziała Polonia. Przetrwała napór rywala i w 20 minucie wyprowadziła skuteczną kontrę. Harendarz w polu karnym zwodem oszukał rywala i pewnie otworzył wynik spotkania. Dwie minuty później goście powinni podwyższyć prowadzenie. Bzdęga zagrał wzdłuż bramki do Nowaka, jego uderzenie zmierzające do bramki wybił z linii jeden z obrońców TPS-u. Pobudziło to gospodarzy, którzy z zębem rzucili się do odrabiania strat raz za razem atakując pole karne rywali. Skuteczność gospodarazy jednak pozostawała wiele do życzenia. Ani Paukszteło, ani Lulka nie potrafili skierować piłki w światło bramki.

Po przerwie nadal atakowali gospodarze, ale nie byli w stanie skutecznie zagrozić bramce strzeżonej przez Tobółkę. Przedziwna sytuacja miała miejsce w 66 minucie. Polonia wychodziła z kontrą, sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną. Główny arbiter puścił jednak grę (jak się potem okazało piłkę zagrał zawodnik gospodarzy) i odpuszczony przez rywali Harendarz wyszedł sam na sam z Chmielewskim podwyższając prowadzenie. To trafienie odmieniło obraz spotkania. Na boisku zaczęli przeważać piłkarze gości kreując ładne dla oka akcje. W 80 minucie Polonia wyprowadziła prawym skrzydłem kolejną kontrę. Piłka trafiła do Procharczyka, który uderzył z 14 metra. W tej sytuacji skiksował bramkarz Winograd, któremu piłka przeleciała między rękami i mimo ofiarnej próby naprawienia swojego błędu futbolówka znalazła się w siatce. Doliczony czas gry przyniósł czwarte trafienie dla Polonii. Soczystym uderzeniem ze skraju pola karnego popisał się Bzdęga nie dając żadnych szans Chmielewskiemu.

W ćwierćfinale Wojewódzkiego Pucharu Polski Polonia Leszno podejmie na własnym boisku Kotwicę Kórnik.

TPS Winogrady – Polonia Leszno 0:4 (0:1)

20, 66′ Jakub Harendarz, 80′ Michał Płocharczyk, 90+2′ Wojciech Bzdęga

Widzów: około 200

TPS: Chmielewski – Mroczkowski (46′ Knopik), Bałuta, Daniel, Nowacki, Niemczyk, Lulka (C), Szumiński (75′ Szeląg) Kolczyński (80′ Michalski), Paukszteło, Raczkowski (70′ Trenkler)

Polonia: Tobółka – Wiśniewski, Kowalaszek (86′ Dymitrów), Turbański (80′ Pieczyński), Bugzel, Damian Nowak I (75′ Piwoński), Damian Nowak II, Wulke (58′ Płocharczyk), Harendarz (69′ Witkowski), Bzdęga (C), Kozibura

[ngg src=”galleries” ids=”253″ display=”basic_thumbnail”]