Polonia Środa pokonała Kotwicę w spotkaniu pełnym piłkarskich emocji!

Kolejne derby pomiędzy tymi drużynami, ale na pewien sposób wyjątkowe bo na poziomie pierwszoligowym. Każde dotychczasowe spotkanie zapewniało sporo emocji. Drugoligowe rozgrywki wygrała Kotwica, a Polonia awansowała po barażach. Na tym szczeblu na razie lepiej sobie radzą Polonistki, które miały bilans 1-0-1. Kórniczanki przez remont boiska zagrały na razie tylko jedno spotkanie, które przegrały po strzeleckiej kanonadzie 4:5.

To tyle słowem wstępu, przechodzimy do dzisiejszego starcia. Już w drugiej minucie gospodynie mogły objąć prowadzenie, ale dwukrotnie na posterunku była bramkarka Kotwicy. Cztery minuty później ze skrzydła zbiegała Aleksandra Szukalska, ale bramkarka Kotwicy mądrze wyszła skracając kąt i zawodniczce Polonii pozostało próbować uderzyć pod poprzeczkę. Nie udało się i futbolówka poszybowała nad bramką. Kotwica przetrwała to oblężenie i sama objęła prowadzenie. W 13 minucie doskonałym uderzeniem z rzutu wolnego popisała się Martyna Boguszyńska. Niewiele zabrakło żeby 20 minuta przyniosła wyrównanie. Po rzucie rożnym głową uderzyła Alicja Krzykos. Futbolówka wpierw spadła na poprzeczkę, a następnie opuściła boisko. Optyczną przewagę miały gospodynie, ale groźniejsze akcje przeprowadzały podopieczne Hanny Sokół. W 28 minucie rozegrały kombinacyjnie rzut wolny, który wykończyła Aleksandra Chojnacka strzałem w krótki róg. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy Boguszyńska minęła Gabrielę Miesiąc i miała przed sobą pustą bramkę. Ta złapała ją za nogę. Mimo wszystko kapitan Kotwicy tracąc równowagę próbowała jeszcze skierować piłkę do siatki. Nie udało się to i sędzina bez wątpienia wskazała na jedenasty metr. Do egzekucji podeszła sama poszkodowana i mogła cieszyć się ze swojego drugiego trafienia.

W przerwie kapitan Kotwicy została przewieziona do szpitala z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu. Chcemy w tym miejscu życzyć jak najszybszego powrotu zawodniczce do zdrowia!

Dziewięć minut po wznowieniu gry powinno paść kontaktowe trafienie dla Polonii. Julia Mikołajczak w zamieszaniu  w polu karnym minęła Agatę Magoń, ale odrobinę za długo zwlekała z oddaniem strzału i piłkę wybiły jej rywalki. W 64 minucie jednak dopięły swego. Futbolówka bita z narożnika boiska dotarła do Mikołajczak, która uderzeniem głową umieściła ją tuż przy słupku. To trafienie dodało gospodyniom wiatru w żagle. Zagraniem ze środka pola uruchomiły Mikołajczak. Ta posłała piłkę obok wychodzącej Magoń. Ofiarnie próbowała jeszcze ratować sytuację Ewa Telążka, ale ostatecznie znalazła się w bramce wraz z futbolówką. Końcówka spotkania to konsekwentna praca zawodniczek Polonii o pełną pulę. W 85 minucie Szukalska nie wykorzystała prezentu od rywalki i uderzyła zbyt słabo żeby zaskoczyć bramkarkę Kotwicy. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Julia Mikołajczak mogła cieszyć się z klasycznego hattricka. Plany pokrzyżował słupek z którym spotkała się piłka po uderzeniu. Kiedy wydawało się, że spotkanie skończy się podziałem punktów Roksana Wojtecka przepięknym uderzeniem z dystansu ściągnęła pajęczynę z okienka bramki Kotwicy zapewniając drugie zwycięstwo Polonii w sezonie.

Polonia Środa Wielkopolska – Kotwica Kórnik 3:2 (0:2)

64, 78′ Julia Mikołajczak, 90+1′ Roksana Wojtecka – 13, 42(k)’ Martyna Boguszyńska

Widzów: około 100-110

Polonia: Gabriela Miesiąc – Agata Ratajczak (C), Dominika Hyży, Aleksandra Szukalska, Julia Mikołajczak, Katarzyna Ciesiółka, Aleksandra Jankowska, Beata Nowak, Agnieszka Szafran, Agnieszka Nowakowska, Alicja Krzykos

Rezerwowe: Roksana Wojtecka, Anna Nowicka, Sandra Lehmann, Aleksandra Polak, Paula Kulig, Weronika Spalony

Trener: Marek Gierałka

Kotwica: Agata Magoń – Aleksandra Cichocka, Martyna Boguszyńska (C), Maja Pustkowiak, Martyna Pustkowiak, Justyna Dziabaszewska, Miłochna Kruger, Katarzyna Sikora, Katarzyna Górska, Ewa Telążka, Klaudia Jaskuła

Rezerwowe: Aleksandra Godlewska, Gabriela Sass, Violetta Biegańska, Katarzyna Serafiniak, Aleksandra Tyl, Beata Plewa, Martyna Dura

Trener: Hanna Sokół

[envira-gallery id=”8429″]