Srebro mistrzostw Polski dla BHT Pyrki Poznań!

Wiele pięknych emocji dostarczyły zawodniczki BHT Pyrki Poznań swoim kibicom podczas turnieju wieńczącego cykl PGNiG Summer Superligi, będącego jednocześnie finałami mistrzostw Polski w piłce ręcznej plażowej, które w pierwszy weekend sierpnia rozegrane zostały w Darłowie.

 

Poznanianki w fazie grupowej pokonały ekipy z Gdańska i Warszawy, by w decydującym o ostatecznym układzie sił w tabeli meczu, być zmuszonym uznać wyższość drużyny BHT SPR ROKiS Radzymin. Do rozstrzygnięcia tego spotkania konieczne było rozegranie serii shoot-outów (dogrywka w formie rzutów sam na sam z bramkarzem). Tutaj dramaturgii dodał fakt, że podstawowa i jedyna tego dnia bramkarka Pyrek – Sylwia Korniluk, otrzymała czerwoną kartkę.

„Kiedy sędzia wyciągnął czerwony kartonik byłam załamana. Wiedziałam, że nie tylko nie pomogę dziewczynom w kolejnych seriach dogrywki, ale też przy ewentualnym naszym awansie z grupy, będę musiała pauzować w półfinale. To był moment zwrotny tego turnieju. Ostatecznie bowiem z ekipą z Radzymina przegrałyśmy, przez co o tym, kto zajmie miejsca 1-2 w naszej grupie, decydować musiała różnica zdobytych i straconych bramek w meczach między trzema zespołami. Oczekiwanie na ostateczne rozstrzygnięcie matematycznych wyliczeń było chyba najbardziej stresującym momentem na tym turnieju.” – wspomina Korniluk.

Matematyka stała w tej sytuacji po stronie Pyrek, które zdobyły zdecydowanie najwięcej bramek spośród wszystkich zespołów swojej grupy i po kilkudziesięciu minutach wszystko było już jasne – na BHT Pyrki Poznań w spotkaniu ćwierćfinałowym czekała już drużyna Red Hot Czili Buk.

„Półfinał z Bukiem rozpoczęłyśmy źle. Kilka nieskutecznych rzutów w pierwszych minutach spowodowało, że pierwszy set rozgrywany był pod kontrolą naszych przeciwniczek. Kolejne 10 minut wyglądało już na szczęście zupełnie inaczej. Ostatecznie szalę zwycięstwa na swoją stronę przechyliłyśmy także w dramatycznej serii shoot-outów o już wiedziałyśmy, że historyczny sukces stał się faktem.” – opowiada Alicja Ślęzak, skrzydłowa BHT Pyrki Poznań.

Mecz finałowy turnieju o mistrzostwo Polski był pięknym widowiskiem i zwieńczeniem kilkumiesięcznych zmagań w turniejach eliminacyjnych. Spotkanie dwóch najbardziej utytułowanych ekip w historii żeńskiego plażowe szczypiorniaka stało na wysokim poziomie i obfitowało w wiele spektakularnych akcji. Drużyna GRU Juko Piotrków Trybunalski, w której składzie znalazło się wiele reprezentantek Polski, w decydujących momentach obu setów była jednak skuteczniejsza i każdy z nich wygrała ostatecznie różnicą jednego punktu. Dla drużyny BHT Pyrki Poznań, srebrny medal mistrzostw Polski pozostaje jednak wciąż największym sukcesem ostatnich lat!

„Czasami zastanawiam się, jak to możliwe, że zespół złożony z osób o tak wręcz skrajnie różnych osobowościach jest w stanie funkcjonować. I potem dochodzę do wniosku, że w tym wszystkim tkwi chyba nasza siła. Czasami nie możemy na siebie patrzeć, nie raz dochodzi między nami do ostrej wymiany zdań, ale kiedy w grę wchodzi budowanie pięknego widowiska i współpraca na boisku, te wszystkie emocje, które są w nas, pozwalają z nie jednej sytuacji wychodzić z sukcesem. Dziękuję dziewczynom za ten sezon, ponieważ był dla nas niezwykle ciężki i pod wieloma względami wymagający. Za to zaangażowanie, za skrajne emocje, za serce – wielkie słowa uznania dla tej drużyny!” – kończy Karolina Peda.

Źródło: Materiały prasowe BHT Pyrki Poznań, foto: Grzegorz Trzpil