Starcie Lotnik – GKS Gułtowy bez bramek

W 19 kolejce grupy 1 poznańskiej B Klasy do plasującego się na szóstej pozycji Lotnika przyjechał GKS Gułtowy znajdujący się na miejscu piątym.

Mecz nie był porywającym widowiskiem. W pierwszej połowie więcej z gry mieli goście, którzy kilkukrotnie zagrozili bramce strzeżonej przez Burlagę. W 4 minucie dośrodkowania z rzutu wolnego nie sięgnął głową Pancewicz. Następnie nad Głuszyną przeszedł intensywny deszcz, który bardzo ostudził ofensywne zapędy obu ekip. Mecz w dużej mierze toczył się w środkowej strefie boiska, gdzie akcje były przerywane przez rywali. Przebudzenie z marazmu nastąpiło dopiero w 29 minucie. Wtedy to Wichłacz uderzył tuż nad poprzeczką. Trzy minuty później Strzałkowski próbował szczęścia z 16 metra, pewnie obronił Burlaga. W 36 minucie goście powinni wyjść na prowadzenie. Strzałkowski po rzucie wolnym zagrał angielką do Wichłacza, który skiksował nieczysto uderzając piłkę. Ta zamiast wpaść do bramki opuściła boisko. Lotnik zerwał się w końcówce, jedyne co wywalczył to tylko rzut rożny. Tuż przed przerwą Pancewicz uderzył w środek bramki, gdzie był ustawiony golkiper Lotnika.

Po przerwie gra nie uległa diametralnej zmianie. Najlepsza okazja Lotnika na bramkę miała miejsce w 66 minucie. Danyliuk uderzał na dalszy słupek, efektowną paradą popisał się Kopydłowski. Gospodarze rozegrali rzut rożny zagraniem przed pole karne. Szczęścia próbował Becela, futbolówka przeleciała tuż koło słupka. Druga połowa upłynęła jednak pod znakiem dużej ilości fauli. Kości momentami dosłownie trzeszczały. Kilkukrotnie na murawie pojawiał się medyk. Jeśli chodzi o typowo piłkarskie akcenty, nie wydarzyło się już nic ciekawego.

Po meczu z kolei dowiedzieliśmy się o podejrzeniach, że w barwach GKS-u grali zawodnicy pauzujący za kartki pod innymi nazwiskami. Sędziowie mogli jedynie wylegitymować zawodników, lecz Ci powiedzieli, że nie mają ze sobą dowodów osobistych. Sprawa zakończy się w takim razie w WZPN-ie, lecz zgodnie z regulaminem w takiej sytuacji powinien zostać przyznany walkower na korzyść gospodarzy.

Lotnik Poznań – GKS Gułtowy 0:0

Widzów: około 80

Sędziowie: Radosław Stocki, Stanisław Kiel, Aleksandra Giełda

Lotnik: Marcin Burlaga – Marek Rybczyk, Michał Becela, Bartosz Bartkowiak, Dawid Szczepankiewicz, Piotr Michalczyk, Nicolas Sobieraj, Mikołaj Becela, Radosław Kwocz (C), Oleksandr Danyliuk, Marcin Sobik
Rezerwowi: Ernest Szarek, Daniel Olejniczak, Rafał Wolniewicz, Jakub Klupa, Tomasz Polak, Przemysław Strojny, Przemysław Rogoziński
Trener Dariusz Gajowiecki

Gułtowy: Adrian Kopydłowski – Michał Gogulski, Tomasz Janiak, Dominik Maćkowiak, Mikołaj Błażykowski (C), Wiktor Derda, Krystian Strzałkowski, Mateusz Wichłacz, Marcin Kołacki, Szymon Nowak, Grzegorz Pancewicz
Rezerwowi: Adam Swędera, Piotr Błażykowski, Adam Brzóstowicz
Trener Konrad Kobus

[ngg src=”galleries” ids=”44″ display=”basic_thumbnail”]