Tymoteusz Klupś: Zagrać przy takiej publiczności to coś niesamowitego!

W tym klubie się wychowałem, gram tutaj od małego. Zagrać przy takiej publiczności z herbem Lecha na piersi to jest naprawdę coś niesamowitego i nie do opisania. Dowiedziałem się o zmianie po drugiej bramce. Trener mnie desygnował do rozgrzewki. Debiut jak debiut. W tych sytuacjach co miałem mogłem zachować się lepiej. Jak na pierwszy raz myślę, że było pozytywnie. Nie było rozmów o debiucie z trenerem. Skupiam się na treningach. Chcę wypadać na nich jak najlepiej. Wywalczyłem sobie debiut, jestem z tego dumny. Teraz będę jeszcze ciężej pracował, żeby pojawiać się na boisku jak najczęściej. Byli dziadkowie i rodzice – kolejne z marzeń spełnione.