Walcząca Polonia musiała uznać wyższość Medyka w derbowym starciu!

W ostatniej kolejce piłkarskiej jesieni w Ekstraklasie Kobiet doszło do derbowego starcia pomiędzy konińskim Medykiem a Polonią Poznań. Gospodyniom zależało na zwycięstwie, żeby utrzymać się nadal w ścisłej czołówce, Polonistki z kolei po premierowym punkcie na pewno były pozytywnie podbudowane. Zwiastowało to więc ciekawe widowisko.

Już w siódmej minucie Medyk miał okazję na objęcie prowadzenia, ale uderzenie Dominiki Kopińskiej efektowną paradą obroniła Katarzyna Siejka. Nie minęło 60 sekund a po rzucie rożnym ponownie bramkarka Polonii wzniosła się na wyżyny swoich umiejętności. Dwie świetne interwencje ratujące Polonię od straty bramki. W odpowiedzi Polonia wyszła z kontrą. Krystyna Cywińska próbowała podaniem zza linię obrony koleżanki. Niestety zabrakło w tej akcji zrozumienia. Czternasta minuta to kolejny pojedynek Kopińska – Siejka. Znowu gorą po ofiarnej interwencji golkiperka Polonii. Przełamanie defensywy gości nastąpiło w 16 minucie. Kopińska przedarła się w pole karne i zgrała do Natalii Chudzik, która nie dała szans Siejce. Do niezłego “pinballa” doszło w 21 minucie. Futbolówka odbiła się od niezliczonej ilości nóg i nie znalazła drogi do bramki Polonii. 26 minuta to sytuacja sam na sam Natalii Chudzik z Siejką. Poznańska bramkarka w tym starciu zanotowała kolejną pewną i niezwykle cenną interwencję! Osiem minut później kolejną kontrę wyprowadziła Polonia, dośrodkowanie Patrycji Sutkowskiej niestety było za mocne dla Hanny Cerajewskiej i do piłki doszła dopiero na skraju pola karnego. Trzy minuty przed przerwą Kopińska uderzyła prosto w miejsce gdzie ustawiona była Siejka.

W 51 minucie Anna Gawrońska z łatwością wbiegła w pole karne, jej dośrodkowanie przecięła Siejka. Piłka trafiła jednak pod nogi Mariany Iwaniszyn, ale ofiarną interwencją strzał zablokowała Weronika Szmatuła. Kwadrans później Medyk podwyższył prowadzenie. Wtedy to przydarzył się jeden z niewielu błędów w defensywie Polonii. Zgranie na dalszy słupek minęło całą linię obrony i wszystko zamknęła Chudzik uderzeniem tuż przy słupku. Medyk nie mógł się długo przebić przez mądrze grająca defensywę rywalek. Polonia w tym meczu zdecydowanie dawała radę kondycyjnie! Gospodynie dopiero w 87 minucie stworzyły kolejną groźną akcję. Groźne uderzenie Alony Kovtun w krótki róg efektowną paradą obroniła Siejka. Ostatni akord należał do Polonii. Lewym skrzydłem została wypuszczona Patrycja Kościelna. Podanie jednak było odrobinę za mocne i przy piłce pierwsza była bramkarka. Po tej akcji sędzina zakończyła spotkanie.

Obie ekipy mogą być zadowolone. Prezes i trener Medyka ocenił, że najważniejsze są trzy punkty i brak kontuzji. Jak się potem okazało Górnik Łęczna nieoczekiwanie stracił po raz pierwszy punkty w sezonie więc koninianki odrobiły dwa oczka. Zauważył, że w grze Polonii nastąpił zdecydowany progres względem sierpniowego spotkania. Szkoleniowiec Polonii również był zadowolony, że jego podopieczne wykazały się sporą determinacją zostawiając na boisku sporo zdrowia i wierzy, że dalsza praca przyniesie kolejne efekty.

Medyk Konin – Polonia Poznań 2:0 (1:0)

16, 66′ Natalia Chudzik

Widzów: 35

Medyk: Natalia Dominiczak – Haley Lukas, Weronika Helińska, Dominika Kopińska, Natalia Chudzik, Anna Gawrońska (C), Natalia Pakulska, Marianna Iwaniszyn, Sandra Sałata, Gabija Gedgaudaite, Nicole Zając

Rezerwowe: Julia Maskiewicz, Nikol Kaletka, Klaudia Łasicka, Monika Sowalska, Klaudia Olejniczak, Karolina Majda, Alona Kovtun
Trener: Roman Jaszczak

Polonia: Katarzyna Siejka – Krystyna Cywińska, Laura Czudzińska, Anna Machowiecka, Karolina Grześkowiak, Paulina Liczbińska, Hanna Cerajewska, Maria Nowak, Weronika Szmatuła, Zuzanna Filipiak, Patrycja Sutkowska

Rezerwowe: Anna Wełna, Kaja Dziergas, Patrycja Kościelna, Angelika Lewicka, Julia Witczak
Trener: Michał Waraczyński