Wysokie zwycięstwo Unii nad Kotwicą!

Na inaugurację czwartej ligi wielkopolskiej wybraliśmy się do Swarzędza, gdzie miejscowa Unia podejmowała Kotwicę Kórnik. Gospodarze zaliczani są jako jedni z faworytów do awansu do trzeciej ligi.

Początek spotkania należał do Kotwicy, brakowało jednak ostatniego podania przez co goście nie byli w stanie zagrozić bramce strzeżonej przez Budnika. Unici szybko się otrząsnęli i ruszyli do natarcia. W 8 minucie Jurga głową uderzył tuż koło słupka. Dwukrotnie po rzutach rożnych Kotwicę od utraty bramki ratował Biba. Im dłużej trwała pierwsza połowa tym rosła przewaga Kotwicy. W 28 minucie do zagrania z głębi pola najszybciej dobiegł Barabasz i odegrał do Budnika. Bramkarz Unii wybił piłkę na środek boiska. Tam do futbolówki jako pierwszy dobiegł Bordych i przepięknym uderzeniem z około 35 metra umieścił piłkę w pustej bramce! Siedem minut później goście wyprowadzili szybką kontrę, ale uderzenie Budzynia było za lekkie żeby zaskoczyć golkipera gospodarzy. W 39 minucie rzut wolny wywalczył Urbanek. Stały fragment gry wykonywał Bordych. Jego kąśliwe dośrodkowanie w pole karne nie trafiło na głowę żadnego z kolegów, ale znalazło drogę do siatki i goście wyszli na dwubramkowe prowadzenie! Tuż przed przerwą Urbanek miał okazję na podwyższenie prowadzenia, ale jego uderzenie głową zostało wybite przez jednego z obronców Unii.

Po przerwie Unia od początku rzuciła się do odrabiania strat. W 52 minucie uderzenie z rzutu wolnego zamykał Neumann, ale uderzył prosto w bramkarza. Defensywa Kotwicy nie mająca ani chwili wytchnienia grała coraz bardziej nerwowo. 57 minuta przyniosła kontaktowe trafienie dla gospodarzy. Świergiel zagrał z prawego skrzydła do Pawlaka, który pewnie umieścił piłkę w siatce. Kluczowym momentem dla spotkania była 62 minuta. Wtedy Kalak obejrzał drugą żółtą kartkę za faul na rozpędzonym rywalu zmierzającym w pole karne.

Wyrównanie stanu spotkania miało miejsce w 69 minucie. Najlepiej w zamieszaniu w polu karnym odnalazł się Pińczuk i uradował miejscową publikę. Dwie minuty później Pińczuk ponownie wpisał się na listę strzelców. Tym razem zamknął dośrodkowanie i głową z najbliższej odległości pokonał po raz drugi Bibę. Nie minęło 60 sekund a bramkarz Kotwicy musiał wyciągać piłkę z siatki po raz trzeci. Molewski na pełnej szybkości wbiegł w pole karne i posłał piłkę w długi róg obok interweniującego golkipera Kotwicy. Sześć minut później za zagranie ręką sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Neumann. Festiwal strzelecki w 90 minucie zakończył Pińczuk wykańczając zespołową akcję i kompletując hattricka.

Unia Swarzędz – Kotwica Kórnik 6:2 (0:2)

57′ Krystian Pawlak, 69, 71, 90′ Gerard Pińczuk, 72′ Mateusz Molewski, 78(k)’ Tomasz Neumann – 28, 39′ Patryk Bordych

Widzów: około 150

Unia: Andrzej Budnik (C) – Igor Jurga, Radosław Barabasz, Mateusz Świergiel, Mateusz Molewski, Tomasz Neumann, Gerard Pińczuk, Paweł Koralewski, Krystian Pawlak, Damian Buczma, Marcin Łażewski
Rezerwowi: Dariusz Nowak, Aleksander Pawlak, Marcin Nowicki, Jan Paczyński, Filip Soboń, Wojciech Antczak, Patryk Pawłowski

Kotwica: Adam Biba – Witold Walkowiak, Dawid Urbanek, Mieszko Pytlak, Mateusz Przybyłek, Patryk Bordych (C), Piotr Kalak, Piotr Krenz, Piotr Babuszkiewicz,
Rezerwowi: Jan Kaźmierczak, Adam Rogowski, Kamil Owczarzak, Michał Nowak, Krzysztof Stępiński, Oskar Baraniak, Tymoteusz Gabski

[ngg src=”galleries” ids=”86″ display=”basic_thumbnail”]