Gio Tsitaishvili dołącza do Kolejorza

Trzeci letni transfer Lecha Poznań stał się właśnie faktem. Gruziński skrzydłowy Gio Tsitaishvili w piątek po przejściu testów medycznych podpisał umowę z Kolejorzem. 21-latek dołącza do mistrzów Polski na zasadzie rocznego wypożyczenia z Dynama Kijów.

Tsitaishvili od 2011 roku jest zawodnikiem Dynama Kijów, to właśnie w klubie ze stolicy Ukrainy stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki. Ze względu na rosyjską agresję na naszych wschodnich sąsiadów, która ma miejsce od lutego 2022 roku i wprowadzone przez FIFA regulacje, młody skrzydłowy najpierw przez pół roku występował w Wiśle Kraków, a teraz na rok został wypożyczony do Kolejorza.

Gruzin, który ma również ukraińskie obywatelstwo, w zespole z Krakowa rozegrał wiosną siedem meczów, w których strzelił jednego gola (przeciwko Radomiakowi), a także odnotował dwie asysty. Biała Gwiazda spadła jednak z ekstraklasy, a Tsitaishvili powrócił do Dynama.

– Gio to piłkarz, który już wiosną poznał naszą ekstraklasę, pokazał się z dobrej strony. Charakteryzuje go olbrzymia dynamika, cechuje go wygrywanie pojedynków, dobre uderzenie z lewej nogi – wyjaśnia dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa. – Jest to zawodnik, który mimo młodego wieku, jest bardzo doświadczony, ma za sobą występy w reprezentacji Gruzji. Teraz czekamy na jego dobre mecze w niebiesko-białych barwach – dodaje.

Tsitaishvili pomimo 21 lat, jest już zawodnikiem, który może pochwalić się wieloma sukcesami. Młody gracz jako piłkarz Dynama w swoim CV ma mistrzostwo, puchar, a także dwa Superpuchary. Dodatkowo razem z reprezentacją Ukrainy do lat 20 sięgnął po mistrzostwo świata w tej kategorii wiekowej, a w finale przeciwko Korei Południowej wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik meczu na 3:1.

Pomimo tego że nowy zawodnik Kolejorza w przeszłości występował w kadrze naszych wschodnich sąsiadów, jako senior zdecydował się reprezentować Gruzję. Wszystko przez to, że marzeniem jego dziadka było zobaczyć swojego wnuka w narodowych barwach. Do drużyny narodowej, ktorej selekcjonerem jest Willy Sagnol, skrzydłowy jest powoływany regularnie. Na swoim koncie ma dziesięć występów.

– Jestem skrzydłowym, ale w reprezentacji zdarza mi się zagrać na lewym boku obrony. Jeśli chodzi o mój styl gry, to nie lubię o sobie za dużo mówić, bo kibice będą mogli zobaczyć mnie na boisku. Najważniejsze dla mnie są zwycięstwa drużyny i zrobię wszystko, żeby tak właśnie było – mówi Gio Tsitaishvili. – Mam duże ambicje. Dla mnie Lech jest topowym klubem, teraz będzie grał w eliminacjach Ligi Mistrzów i chciałbym pomóc drużynie, a także zdobyć mistrzostwo Polski, bo chcę dopisać do swojego dorobku kolejne trofeum – dodaje.

W czwartek Tsitaishvili zameldował się w stolicy Wielkopolski, gdzie rozpoczął testy medyczne w klinice Rehasport. W piątek nic nie stało na przeszkodzie, żeby pomocnik podpisał umowę z Kolejorzem.

fot. lechpoznan.pl / Przemysław Szyszka