budzikpoznanski.pl

Parnasse pokonał Rajewskiego na punkty

Pierwsza minuta drugiej walki KSW 41 rozpoczęła się od spokojnego badania w stójce. Rajewski zaprezentował kilka ciekawych uderzeń rodem z kickboksingu. Po około minucie trafił francuza prawym sierpowym. Po tym uderzeniu nogi Parnasse chwilowo zmiekły. Reszta rundy nie była porywającym widowiskiem. Obaj rywale z respektem podeszli do rywala.

Na początku drugiej rundy Parnasse przestrzelił wysokim kopnięciem, Rajewski odpowiedział lowkickiem. Jeden z prostych Francuza posłał rywala na kolana, ale Raju błyskawicznie się podniósł. Tempo walki ogólnie było spokojne, dopiero w ostatniej minucie rywale rozpuścili ręce. I nie tylko ręce bo Parnasse trafił hick-kickiem, a Łukasz odpowiedział sprowadzeniem.

90 sekund trzeba było czekać, aż zaczęło się coś dziać w rundzie trzeciej. Po wymianie ciosów Rajewski spróbował sprowadzenia, ale walka szybko wróciła do stójki. Na nieco ponad dwie minuty przed końcem Parnasse pod siatką rzucił rywalem o matę i zyskał pozycję z góry, gdzie rozpoczął pracę nad poddaniem. Francuz próbował duszenia zza pleców, ale Rajewski uciekł na chwilę. Salahdine próbował zakończyć walkę anakondą, ale nie zdołał poddać Rajewskiego.

Parnasse wygrał na punkty 29-29, 29-28, 29-28.

Exit mobile version