Hubert Hurkacz pewnie melduje się 1/8 Poznań Open!

Hurkacz rozpoczyna swój marsz!

Hubert Hurkacz awansował do trzeciej rundy Poznań Open 2019. Polak rozpoczął bardzo nerwowo, ale z każdą piłką czuł się coraz lepiej na korcie centralnym Parku Tenisowego Olimpia. W drugim secie pokazał wielką moc i ostatecznie zwyciężył w całym spotkaniu 7:6 (7-5), 6:0.

360 dni minęło od ostatniego meczu Huberta Hurkacza w Parku Tenisowym Olimpia. Przed rokiem 22-latek pokonał w finale Taro Daniela i świętował swój pierwszy wygrany turniej zawodowy. Od tamtego momentu jego kariera nabrała niesamowitego tempa. Dzisiaj przyjechał do stolicy Wielkopolski jako 44. rakieta świata, która chwalona jest przez wielu tenisowych ekspertów.

Hurkacz wystąpił w Poznaniu otrzymując „dziką kartę” od organizatorów. Został rozstawiony z numerem pierwszym, a na inaugurację zmagań otrzymał wolny los. W drugiej rundzie spotkał się z Danielem Altmaierem. 20-letni Niemiec to jedna z nadziei tenisa w swoim kraju, która w pierwszej rundzie pokonała Tejmuraza Gabaszwiliego – zwycięzcę challengera w Poznaniu z 2005 roku. Teraz bez większych obaw podszedł do starcia z ubiegłorocznym triumfatorem. – Nie boję się rywalizacji z Hurkaczem – zapowiadał odważnie Niemiec.

I rozpoczął starcie bez większego respektu. Bardzo agresywnie serwował i nie było dla niego straconych piłek. Polak grał bardzo nerwowo, co skończyło się przełamaniem w piątym gemie pierwszej partii. Niemiec przy stanie 4:2 mógł drugi raz wygrać gema przy serwisie Hurkacza. Ozdobą tej części meczu była akcja, kiedy obaj odbijali piłkę kilka razy przy siatce. Ostatecznie tę bitwę lepiej wytrzymał faworyt gospodarzy, co spotkało się z aplauzem publiczności.

Z biegiem czasu Hurkacz opanował też nerwy i w ósmym gemie na poważnie wrócił do gry. Tenisiści grali na przewagi, a doświadczenie Polaka okazało się kluczowe, aby przełamać rywala. Na tablicy wyników było 4:4, a chwilę później już 5:4 dla 44. rakiety świata. Mimo to losy pierwszego seta rozstrzygnęły się dopiero w tie-breaku, który ułożył się po myśli Hurkacza. Przy decydującej piłce Polak smeczował aż pięć razy, żeby przypieczętować wygranie tego seta.

Druga partia to już zupełnie inna gra. Hurkacz po bardzo długim gemie rozpoczął od przełamania 20-letniego Niemca. Polak pokazał zupełnie inny tenis i grał z większym luzem, którego mu brakowało w poprzednim secie. Z kolei młody Niemiec coraz bardziej się denerwował, mając pretensje do sędziego spotkania przy spornych piłkach. Polak wręcz zdemolował swojego rywala i w trzeciej rundzie zmierzy się Hiszpanem Enrique Lopezem Perezem. To spotkanie odbędzie się w czwartek.

Hubert Hurkacz: „Rzadko mnie tak wspierają, jak w Poznaniu”

Hubert Hurkacz znów zwycięski! Tym razem Polak rozprawił się w dwóch setach z Danielem Altmaierem 7:6 (7-5), 6:0 i zameldował się w trzeciej rundzie Poznań Open 2019. Co 44. rakieta globu powiedziała zaraz po zejściu z kortu?

O ciężkim wejściu w mecz: – Pierwszy set był ciężki. Altmaier w pewnym momencie miał przewagę 4:2, przełamał mnie. Wydaje mi się, że wytrąciło go z równowagi to, że potrafiłem mimo wszystko wygrać tego seta. Mój dzisiejszy przeciwnik umie dobrze grać, ale myślę, że w drugim secie zabrakło mu psychicznej wytrzymałości. Nie było mi łatwo wejść w ten mecz. Nie zawsze jest jednak tak, że wszystko od początku się układa. Dla mnie ważne jest to, że wyszedłem z tego zwycięsko i odnalazłem swój rytm w trakcie meczu.

O kibicach zgromadzonych w Parku Tenisowym Olimpia: – Bardzo się cieszę, że mogę znowu zagrać w Poznaniu. To dla mnie bardzo ważne wydarzenie. Tym bardziej, że znów zwyciężyłem i będę miał okazję rozegrać tutaj kolejny mecz. To bardzo przyjemne, bo występy przed taką publicznością, która mnie tak mocno wspiera, niestety są rzadkie.

O Enrique Lopezie-Perezie, rywalu w trzeciej rundzie Poznań Open: Trener poszedł popatrzeć na jego kilka ostatnich gemów (mecz Lopeza-Pereza z Tallonem Griekspoorem odbywał się równolegle na korcie nr 1 – przyp. red.). Na pewno przeanalizujemy grę tego rywala. Czekam na kolejny mecz w czwartek i myślami nie wychodzę dalej. Skupię się właśnie na tym spotkaniu, bo teraz to ono jest najważniejsze.

O kontrowersji, w której Daniel Altmaier domagał się punktu po zagraniu Hurkacza, który jego zdaniem nie trafił w kort: – Szwedzki sędzia powiedział, że był aut, więc był aut.

Komplet wyników drugiego dnia Poznań Open 2019:
Wojciech Marek – Sekou Bangoura 4:6, 1:6
Jaccopo Berrettini – Tommy Robredo 2:6, 7:6, 1:6
Daniel Masur – Roberto Carballes Baena (2) 5:0 (krecz)
Alessandro Bega – Oscar Otte (9) 6:1, 6:7, 3:6
Hubert Hurkacz (1) – Daniel Altmaier 7:6, 6:0
Joao Domingues / Alexey Vatutin – Marcin Matkowski / Kacper Żuk 6:3, 5:7, 10:4

Constant Lestienne – Sumit Nagal 3:6, 7:5, 3:6
Pietro Rondoni – Andrea Arnaboldi 6:7, 4:6
Elias Ymer (4) – Zdenek Kolar 6:3, 4:6, 1:6
Tallon Griekspoor – Enrique Lopez Perez (14) 6:7, 3:6
Karol Drzewiecki / Szymon Walkow – Javier Barranco Cosano / Raul Brancaccio 6:7, 1:6

Juan Pablo Varillas – Andrea Vavassori 3:6, 7:5, 4:6
Viktor Durasovic – Rudolf Molleker (15) 4:6, 3:6
Roberto Ortega-Olmeda – Dennis Novak (3) 0:6, 4:6
Alexey Vatutin – Pedro Sousa (5) 2:6, 6:2, 4:6
Sergio Martos Gornes / Pietro Rondoni – Simone Bolelli / Gianluca Mager 2:6, 6:3, 7:10

Plan gier na jutro:

[ngg src=”galleries” ids=”74″ display=”basic_thumbnail”]Relacja: Materiały prasowe Poznań Open