Lech lepszy od Arki o jedno trafienie

W spotkaniu 24 kolejki Lotto Ekstraklasy Kolejorz na własnym boisku podejmował gdyńską Arkę.

Pierwszy kwadrans spotkania rozgrywał się głównie w środku pola w tempie który mógł u niejednego kibica wzbudzić senność. Pierwsze ożywienie do gry wniósł Makuszewski, który zgrał futbolówkę do Gytkjaera. Duńczyk przeniósł piłkę nad bramką. Potem do natarcia ruszyła Arka, która chciała przerwać passę trzech porażek z rzędu. Goście nie zdołali jednak pokonać Burica. To czego nie uczynili Arkowcy uczynili podopieczni Adama Nawałki. Jóźwiak wyłożył piłkę Gytkjaerowi, który mocnym strzałem pod poprzeczkę otworzył wynik spotkania! Jeszcze przed przerwą lechici mogli podwyższyć, ale uderzenie zza pola karnego Makuszewskiego obronił Steinbors.

Po przerwie mecz również nie był porywającym widowiskiem. Obie ekipy próbowały co jakiś czas stworzyć bramkową sytuację, ale obaj bramkarze nie mieli większych problemów ze skutecznymi interwencjami. W samej końcówce spotkania Arka mogła wyrównać, ale Siemaszko przeniósł piłkę nad poprzeczką i trzy punkty zostały w Poznaniu.

Kolejorz traci do podium tylko jeden punkt, ale nadal musi pracować nad stylem gry, jeśli chce walczyć o europejskie puchary. Arka z kolei coraz bardziej oddala się od grupy mistrzowskiej tracąc do ósmego miejsca już 11 punktów. W następnej kolejce Lech wybiera się do Legnicy na starcie z Miedzią.

Lech Poznań – Arka Gdynia 1:0 (1:0)

39′ Christian Gytkjaer

Widzów: 18 587

Lech: Jasmin Burić – Robert Gumny, Thomas Rogne, Nikola Vujadinović, Piotr Tomasik – Kamil Jóźwiak (90’ Tymoteusz Klupś), Vernon De Marco, Maciej Gajos, Maciej Makuszewski – Darko Jevtić (72’ Łukasz Trałka), Christian Gytkjaer (78’ Timur Zhamaletdinov)

Arka : Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Christian Maghoma, Adam Danch, Michael Olczyk – Adam Deja, Marko Vejinovic (83’ Goran Cvijanović) – Luka Zarandia (76’ Rafał Siemaszko), Michał Janota, Nabil Aankour (62’ Maksymilian Banaszewski) – Maciej Jankowski

[envira-gallery id="18206"]